Z wizytą w Jeziorkowie

przez | 14 września 2021

We wrześniu br. kilkuosobowa grupa podopiecznych odwiedziła gospodarstwo alpako-terapeutyczne. Podczas wycieczki mieszkańcom dopisywał dobry humor, a od momentu przekroczenia bramy gospodarstwa uśmiechy nie znikały z ich twarzy. Już przy wejściu bardzo ciepło przywitały nas gospodynie oraz psy: Gunia, Kiara, Jaskier i Kajko, które łasząc się okazywały nam zainteresowanie. Zwierzęta wychodząc nam naprzeciw, rozbroiły nasze serca. Wizyta zaczęła się od rozmowy dotyczącej hodowli zwierząt i wynikających z niej korzyści. To był pierwszy krok. Potem zostaliśmy oprowadzeni po terenie gospodarstwa, zapoznając się kolejno z atrakcjami, jakie oferuje. Opiekunowie zwierząt przedstawili nam stado alpak (każda ma swoje imię) występujących w dwóch odmianach- suri i huacaya. Gospodyni opowiedziała o zwierzętach, ich upodobaniach, poinstruowała, jak należy się zachowywać w ich obecności. Uspokoiła, że nie gryzą i bardzo rzadko kopią dowiedzieliśmy się, że alpaki niemają górnych zębów i kopyt. Zostaliśmy wprowadzeni do zagrody i chwilę przebywaliśmy wśród alpak przyglądając się im i próbując je głaskać. Dotykanie i zanurzanie palców w ich miłym runie to prawdziwa przyjemność! Dostaliśmy też wiaderko z marchewką, którą karmiliśmy naszych puchatych przyjaciół.

            Jeziorkowo to gospodarstwo utrzymane w starym, wiejskim stylu. Nie ma tam alejek z kostki brukowej, pięknie przystrzyżonych krzewów i  trawników. Gospodarstwo prowadzą ludzie z pasją widać ją od progu. Jedną z atrakcji tego miejsca jest mini zoo, gdzie mamy pełny kontakt ze zwierzętami. Poza alpakami mogliśmy karmić, głaskać i przytulać: kozy, świnki wietnamskie, owce, króliki, kury, gęsi i kaczki. Czułości i radości nie było końca! Nie szło się opędzić zarówno od alpak, jak i pozostałych zwierząt. Oczywiście wszystko odbyło się pod nadzorem ich opiekunów. Alpaki mieliśmy możliwość bliżej poznać podczas spaceru. Zanim jednak ruszyliśmy w drogę, gospodynie przestrzegły, czego nie robić. Instruktorka prowadząca spacer przygotowała do wyjścia Pixela, Porto oraz Czaczę założyła zwierzętom kantary i smycze. Każdy mieszkaniec prowadził swoją alpakę. Potem zatrzymaliśmy się na popas w bujnej trawie. Była to najlepsza okazja, żeby poprzytulać te „żywe maskotki” i zrobić ładne zdjęcia. Okoliczności przyrody wspaniałe! W Jeziorkowie poczuliśmy sielski klimat i odpoczęliśmy od miejskiego zgiełku. Bliski kontakt ze zwierzętami, karmienie, głaskanie, branie na ręce dało niezapomniane wrażenia i zastrzyk pozytywnej energii. Cierpliwe i pogodne alpaki poprawiły nastój zarówno mieszkańcom jak i opiekunom. Miłość od pierwszego wejrzenia była widoczna gołym okiem. Rozkochaliśmy się w zwierzętach do tego stopnia, że trudno było się rozstać. Obcowanie z naturą dało nam wiele radości z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie. Ach, co to była za wycieczka! Z dumą prezentujemy galerię zdjęć.